poniedziałek, 24 grudnia 2012

ŚWIĘTA ♥

Chciałybyśmy złożyć wam wszystkim najlepsze życzenia świąteczne. Dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności, spełnienia najskrytszych marzeń, aby te święta były spędzone w gronie najbliższych, abyście pod choinką znalazły mnóstwo wymarzonych prezentów oraz aby ten przyszły rok był dla Was obfity w sukcesy, miłość oraz dobrą zabawę. ;*
                              Wszystkiego najlepszego na Święta oraz Nowy Rok! ♥
I oczywiście wszystkiego najlepszego Louis'owi, który kończy dzisiaj 21 lat ♥ 100 lat Lou!!!

xx Natalia i Angelika

wtorek, 18 grudnia 2012

Rozdział 12

***OCZAMI ANGELIKI*** 
 
Następnego dnia obudziłam się w zupełnie innym miejscu. Chyba nigdy tu nie byłam. Zaczęłam zastanawiać się gdzie ja tak właściwie jestem. Rozglądając się po pokoju zauważyłam szafkę w kształcie gitary na której stało bardzo dużo płyt DVD i CD. Na przeciwko mnie wisiała wielka plazma a obok niej zdjęcie Harry'ego. Hm... Zaraz, zaraz. Gdzie on jest? Jak się tu znalazłam? Po głowie chodziło mi wiele pytań , na które nie znałam odpowiedzi.
Leżąc na wygodnym łóżku, zauważyłam Harry'ego 
wyglądającego zza uchylonych drzwi. Po chwili chłopak wszedł do pomieszczenia w samych bokserkach a w ręku miał tacę z tostami z dżemem i gorące kakao.
 -To dla ciebie skarbie!- pocałował mnie delikatnie w policzek
 -Dziękuję. Jak się tu znalazłam?
 -To długa historia. Jesteś pewna, że chcesz to wiedzieć?
 -Tak, Harry.- oznajmiłam popijając kakao
 -Więc... wczoraj na imprezie trochę przesadziłaś z alkoholem, ale to jest mniejszy problem Chodzi o to, że... No bo ktoś ci wrzucił pigułkę gwałtu do drinka. To wszystko moja wina.- stwierdził
 -Przestań, Harry. Nawet tak nie myśl.- próbowałam  go uspokoić, przytulając.
 -Ale przecież to prawda. Mogłem cię przypilnować!
 -Nie jestem już dzieckiem. Powinnam była się opanować i tyle nie pić.- zakomunikowałam
Naszą wymianę zdań przerwał telefon Harry'ego. Strasznie się niecierpliwiłam nasłuchując rozmowę moje go chłopaka. Słyszałam tylko jak nerwowo odpowiadał "aha", "ok", "zaraz będę", "nie denerwuj się", "już jadę" i wiele innych.
 -Musze jechać po Zayn'a do szpitala.- poinformował, kiedy już skończył rozmowę- Jedziesz ze mną?
 -W sumie to mogę. Gdzie jest łazienka?- spytałam
Chłopak zaprowadził mnie do toalety, po czym przebrałam się w ciuchy, które miałam w torebce. Na szafce znalazłam jakąś szczotkę, więc w pośpiechu przeczesałam włosy, po czym byłam już gotowa.
W drodze do szpitala Harry nie reagował na to co do niego mówię i nie odpowiadał na moje pytania. Nie wiedziałam co dzieje się z Zayn'em i dlaczego jest w szpitalu. Jak tylko dojechaliśmy na miejsce Harry wystrzelił z samochodu jak z procy a ja zaraz za nim. Wchodząc do pomieszczenia od razu wpadliśmy na Zayn'a .
 -Ty żyjesz!- Harry rzucił się na przyjaciela
 -No jasne, że tak. Przecież do ciebie dzwoniłem.- mulat próbował uwolnić się z uścisku. Jak tylko mu się udało, wszedł do sali nr 69 a my zaraz za nim.
Na łóżku leżała cała posiniaczona dziewczyna.
 -Harry, kim ona jest?- wyszeptałam
 -Co to za dziewczyna?- zapytał przyjaciela
 -Nie wiem.- odpowiedział
 -Jak to nie wiesz? To czemu przy niej siedzisz?
 -Po prostu wczoraj na imprezie zobaczyłem ją jak leży nieprzytomna. Obok niej znalazłem prochy i żyletkę.- wytłumaczył
Przez dłuższą chwilę siedzieliśmy w ciszy wpatrując się w poszkodowaną.
 -Budzi się.-oznajmiłam kiedy spostrzegłam, że nieznajoma otwiera oczy
Zayn od razy poderwał się z krzesełka i podszedł do dziewczyny.
 -Gdzie jestem?- zapytała  kiedy już odzyskała przytomność
 -W szpitalu.
 -Kim jesteście? Nie znam was!
 -Mam na imię Zayn. Wczoraj znalazłem się w pobliżu naszego domu i wezwałem pogotowię.
 -Dlaczego? Przecież nikt cię o to nie prosił!- zdenerwowała się
 -Myślę, że każdy by tak zareagował na moim miejscu...
 -Wyjdź stąd!!- wykrzyczała tak głośno, że do sali wbiegł lekarz z pielęgniarkami.
Jak tylko dowiedzieli się, że nie jesteśmy dla tej dziewczyny rodziną, wyprosili nas. Jednak Zayn podszedł jeszcze do szafeczki, która stała obok łózka i położył na niej jakąś kartkę.
 -Jak będziesz potrzebować pomocy to zadzwoń.
Wracając do domu Zayn opowiadał nam gdzie dokładnie znalazł tą dziewczynę i czemu się nią zaopiekował. zZastanawiałam się jedynie nad tym jak ona dostała się na imprezę skoro nikt jej nie znał, więc nie mogli jej też zaprosić. Chłopacy odwieźli mnie pod dom a przy okazji zaprosili na seans filmowy, który miał zacząć się o 20.00 u nich w domu. Pożegnałam się z Harry'm i poszłam do Natalii, aby opowiedzieć jej o planach na dzisiejszy wieczór. Oczywiście bardzo się ucieszyła, ponieważ miał okazję, żeby zobaczyć Liam'a.
Zjadłyśmy obiad i powoli zacz zaczęłyśmy się szykować. W łazience poprawiłam makijaż a przy okazji fryzurę i  przebrałam się w krótkie jeansowe spodenki a do tego założyłam niebieską koszulkę z napisem "Stop killing dogs". Natalia natomiast ubrała się w kolorowy sweterek w paski.
Miałyśmy jeszcze dużo czasu, więc postanowiłyśmy spędzić go na Facebook'u. Jak zwykle było mnóstwo zdjęć. Trochę czasu zajęło nam pisanie z Kasią i Sylwią. Zaproponowałyśmy im, aby przyjechały do nas, ponieważ już minęła prawie połowa wakacji a my się jeszcze nie widziałyśmy.
Jak zwykle siedząc przed komputerem straciłyśmy dużo czasu. 
 -A tak wogóle to jak minęła ci noc?- zapytała Natalia z dziwnym uśmieszkiem
 -Skoro chcesz wiedzieć to z Harry'm spaliśmy na oddzielnych łóżkach... Chyba.- zarumieniłam się
 -Nie wydaje mi się, żebyś cokolwiek pamiętała.- zaśmiała się
 -Chodź już do chłopaków, bo się spóźnimy i nas pogryzą.- szybko zmieniłam temat
Kiedy dotarliśmy pod dom, Natalia zapukała do drzwi. Otworzył Liam.
 -Hej. Wchodźcie.- zaproponowała dając przyjaciółce buziaka
 -Uuu... Jak słodko...- powiedziałam- Gołąbeczki...
Zaczęłam śmiać się wniebogłosy, dlatego Liam zaczął gonić mnie po całym salonie a jak mnie załapał, oboje się przewróciliśmy. Leżeliśmy na gitarze jednego z chłopców. Nagle wszyscy spoważnieli. Nie wiedzieliśmy co mamy zrobić.
 -Niall się zdenerwuje.- ciszę przerwał Harry schodzący po schodach- Liam dlaczego leżysz na mojej dziewczynie?
 -Yyy... No... tak... jakoś... Upadłem.- Jąkał się dziwnie machając rękoma
 -O boże co wy zrobiliście z moją gitarą?- nagle do pokoju wparował Niall
 -Przepraszam, ale to przez przypadek.- Liam błagał o przebaczenie a ja rzuciłam się na kolana powtarzając słowa "I'm sorry",
Chłopak tylko przewrócił oczami, wziął wszystkie części instrumentu i udał się z nimi na górę.
 -Niall już chyba nie będzie miał ochoty na film.- powiedział Harry- Pójdę po Lou i Zayn'a.
Kiedy już wszyscy siedzieli w salonie zajęliśmy się wybieraniem filmu. Harry, Zayn, Liam i ja głosowaliśmy na horror a reszta na komedię.
 -Cztery do dwóch- przegłosowane. Oglądamy horror. Może "Dracula"?- zaproponował Liam
 -Boję się.- odezwał się Lou.- Ten film jest straszny. Zabijają się i wogóle.
 -Może dlatego, że to jest horror.- wymądrzał się mulat
W trakcie filmu dostałam sms'a. Nadawcą okazała się Kasia, która napisała "Rodzice zgodzili się żebym cię odwiedziła. Sylwia też może przyjechać. Musimy tylko poszukać jakiś biletów do Londynu. Jak tylko coś znajdę to dam znać ;*" Na szczęście film nie była za długi i szybko się skończył.
 -My już pójdziemy do domu.- poinformowała Natalia
 -Tak szybko.-Liam zdecydowanie posmutniał- Odprowadzę was.
Chłopak odprowadził nas pod same drzwi, po czym razem z Natalią dziwnie zmierzyli mnie wzrokiem.
 -Co się tak gapicie?- zapytałam- Aa... Chcecie zostać sami!
Weszłam do domu, aby zostawić moje gołąbeczki w cztery oczy. No może nie zupełnie, bo cały czas zaglądałam przez wizjer, aby zobaczyć co robią, chociaż to było jasne, że się całowali. Jak tylko Natalia zaczęła otwierać drzwi, odskoczyłam od nich, po czym upadłam na podłogę.
 -Co ci się stało?- Natalia natychmiast do mnie podbiegła
 -A co nie widać, że leżę na podłodze?
 -Podglądałaś nas?!
 -Nie, nie, nie.... Taaak! Czyli, że jesteście razem?- uśmiechnęłam się
 -Chyba...
 -Aaaa!!! Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę!
 -Nie krzycz tak, bo cały dom obudzisz gorylu!
 -Skoro ja jestem gorylem to ty rozczochranym bobrem!
Przez całą drogę do pokoju nie mogłyśmy powstrzymać się ze śmiechu.
Zadzwoniłam jeszcze do rodziców, aby opowiedzieć im co się u mnie dzieję. Jak tylko zakończyłam rozmowę, położyłam się spać. Przynajmniej miałam taka ochotę, ale Natalia zaczęła po mnie skakać, krzycząc:
 -Dzisiaj ja śpię na górze. Rusz dupę i złaź stąd!
Nie miałam innego wyjścia jak ustąpić przyjaciółce miejsce. Jeżeli bym tego nie zrobiła to dzisiejszej nocy bym się za bardzo nie wyspała.
_______________________________________________________
Sorki, że tak późno dodajemy, ale jak miałyśmy napisane połowę rozdziału to go zgubiłyśmy (czyt. Natalia zgubiła) i musiałyśmy pisać wszystko od nowa ;(
Ostatnio na polaku poznałyśmy nowe słowo, którym jest: grafoman
Właśnie my jesteśmy przykładem takiego grafomana ( czy jak to się tam odmienia xD)

Dziękujemy za 22 obserwatorów i prawie 14000 wyświetleń.
Zachęcamy do głosowania na nasz blog, który jest pod numerem 23 http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/ Z góry dziękujemy za oddane głosy :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
http://www.twitlonger.com/show/kd7b1k <----Pomóżcie Angeli zrobić filmik dla 1D ♥
xoxo Angelika i Natalia

piątek, 7 grudnia 2012

Angela & Natala :D

video
Jeśli chcecie zadawajcie nam pytania, dotyczące nas i 1D (np. Ulubiona piosenka?). Możecie pisać pod tym postem, na tt @AngelikaBrz (Angela), @iLoveeLiaam lub nasz e-mail angelainatala@wp.pl
Na wszystkie postaramy się odpowiedzieć :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mamy do was prośbę. Angela chce zrobić filmik o Polish Directioners. Pomożecie?
Więcej szczegółów tutaj --> http://www.twitlonger.com/show/k8nggo
_________________________________________________________
Pozdrawiamy i dziękujemy za prawie 11000 wyświetleń!
 xx Angela i Natala

sobota, 1 grudnia 2012

Rozdział 11


***OCZAMI ANGELI***
 -Poczekaj!- Harry złapał mnie za rękę przyciągając do siebie
 -Co ty robisz? - zapytałam zdziwiona. W tej chwili chłopak delikatnie mnie pocałował. Zamknęłam oczy. Czułam jedynie jego oddech i ciepły dotyk ust. Wiedziałam,  że wreszcie do tego dojdzie. W głowie miałam tysiące myśli, ale teraz najważniejszy był tylko on. Niestety nie trwało to długo. Chłopak objął mnie i udaliśmy się w stronę domu.
 -Więc… Angela. Co z nami będzie?
 -A czego oczekujesz ode mnie?- zapytałam niepewnie
 -Kocham Cię. Będziemy razem?
 -Harry… ja, ja ciebie też, ale jak ty to sobie wyobrażasz? Jesteś sławny i zapewne masz lepsze zajęcia niż spotykanie się ze mną
 -Obiecuję, że dla ciebie zawsze znajdę czas- wyjaśnił
 -Hm… no dobrze- zgodziłam się
 -Super. Już muszę lecieć… o  i jeszcze jedno. Dzisiaj wybieram się z chłopakami na imprezę, organizowaną przez Zayn’a. Pójdziesz ze mną?- zaproponował uśmiechając się słodko
 -Jasne
 -Przyjadę po ciebie o 21:00. Weź Natalkę. Liam się ucieszy
 -Ok. Z całą pewnością będzie skakała z radości, kiedy jej powiem (śmiech). Pa
 -Do zobaczenia wieczorem, skarbie - chłopak przytulił mnie na pożegnanie
Po wejściu do domu dałam zakupy mamie Natalki. W salonie zauważyłam przyjaciółkę siedzącą na kanapie. Oglądała ‘’Step up’’ już chyba po raz setny, ale w końcu to jej ulubiony film.
 -Nie uwierzysz, pocałował mnie!- wybełkotałam
 -Ale kto?
 -Hazza! Nie udawaj głupiej! Wiem, że to ty go tam wysłałaś! Idziemy dzisiaj na imprezę, a ty z nami- postawiłam ją przed faktem
 -Przecież ja nie mam się w co ubrać!- Natalka panikowała
 -Nie przesadzaj. Masz pełno ciuchów. Nawet nie musisz nic szukać dziewczyno!

Po pysznym obiedzie przygotowanym przez mamę przyjaciółki udałyśmy się na ‘’małe’’ zakupy do galerii handlowej. Wiedziałam, że kumpela nie ustąpi bez kupienia ciuchów na party. W sklepach był duży wybór, więc nie wiedziałyśmy się co kupić. Po namyśle Natalia wzięła:

A ja:
Przy kasie okazało się, że nie wzięłyśmy z domu pieniędzy. Ale wstyd! Przyjaciółka zadzwoniła do siostry i poprosiła ją, aby przywiozła nam kasę. Na szczęście długo nie musiałyśmy czekać, ponieważ po chwili Martyna przybyła z pomocą. Zapłaciłyśmy za zakupy po czym wróciłyśmy do domu. Była już 18:00, więc powoli zaczęłyśmy się szykować na imprezę. Zajęło nam to sporo czasu, ale w końcu chciałyśmy wyglądać jak najlepiej. Już przed 21:00 Harry i Liam po nas przyjechali. Wsiadłam z Natalką do limuzyny i po 20 minutach byłyśmy już na miejscu. W klubie był tłum ludzi. Świetnie się bawiłam z Harry’m. Tańczyliśmy, rozmawialiśmy i piliśmy drinki.                                                                                                                   
Przyjaciółkę straciłam z oczu, ale nie martwiłam się o nią. Najwyraźniej poszła gdzieś ze swoim ‘’księciem’’. Trochę źle się czułam i kręciło mi się w głowie. Loczek wziął mnie za rękę i poszliśmy do jakiegoś pomieszczenia…

*** OCZAMI NATALII***
Liam zabrał mnie na spacer. Opowiadałam mu o tym jak bardzo go kocham oraz, że jestem jego największą fanką. Cóżbym innego mówiła? Heh w końcu to ja. Chłopak był troszeczkę nieśmiały, ale podobała mi w nim się ta tajemniczość. Zrobiło nam się zimno, więc postanowiliśmy wrócić. Przed klubem do Liam’a podszedł jakiś chłopak.
 -Ej! Stary, wiesz gdzie tutaj w okolicy jest śmietnik?- zapytał nieznajomy
 -Jasne. Przechodziłem z Natalią obok niego. A na co ci śmietnik, Zayn?
 -Zayn?!- przerwałam- Wróciłeś? To ty?!
 -Tak. Masz jakiś problem laska? My się znamy?
 -Jestem Natalia- podałam rękę na przywitanie
 -Taa… pokażecie mi ten śmietnik? Muszę iść wyrzucić potłuczone butelki. Ludzie nie potrafią się zachować
 -Eh. Nie bądź taki święty. Jesteś największym łobuzem jakiego znam (śmiech)- wtrącił Liam
Po dotarciu na miejsce Zayn wywalił śmieci. Za koszem zauważył dziewczynę leżącą na ziemi. Była nieprzytomna, a obok niej leżały rozsypane tabletki i alkohol. Najwyraźniej chciała popełnić samobójstwo. 
Chłopak natychmiast zadzwonił po karetkę, która przyjechała już po pięciu minutach. Zabrali nieznajomą do szpitala, Zayn pojechał z nimi. Szkoda  mi było tej dziewczyny. Objęłam Liam’a i poszliśmy się zabawić. Po imprezie chłopak odwiózł mnie do domu, lecz Angeliki jeszcze w nim nie było. Skoro jest z Harry’m to na pewno się nią zajmie. Byłam zmęczona, więc po prysznicu poszłam spać.

Bardzo dziękujemy tym, którzy oddali na nas głosy w konkursie na blog miesiąca ;*
Ten rozdział może nie należy do najlepszych, ponieważ był on pisany spontanicznie.
Komentujcie i wyrażajcie swoje opinie ;D POZDRAWIAMY <3
xx Angela & Natala

sobota, 24 listopada 2012

Rozdział 10

***OCZAMI ANGELIKI***
Z samego rana, mama Natalii wysłała mnie do sklepu. Zaraz po zjedzeniu śniadania wręczyła mi małą karteczkę z produktami, które musiałam kupić. Wyszłam z domu i udałam się do pobliskiego supermarketu. Wzięłam koszyk i rozpoczęłam poszukiwania produktów. Wyjęłam kartkę w tylnej kieszeni spodni i zaczęłam czytać.
-1,5 kg ziemniaków
-jajka
-0,5 kg marchewek
-piersi z kurczaka
-masło
-polędwica sopocka
-kiełbasa w laskach
-smalec
-korniszony
Zastanawiałam się gdzie leżą ogórki, więc zapytałam przypadkowego człowieka z "mopem" na głowie tak wielkim, że zasłaniał mu twarz. Zaprowadził mnie i włożył korniszony do koszyka.
-Dziękuję.- oznajmiłam, ale nie zareagował
Chciałam, aby pokazał mi jeszcze gdzie mogę znaleźć jajka, niestety nie udało mi się, ponieważ tajemniczy mężczyzna zniknął. Odkąd jesteśmy w Londynie Natalia zawsze robiła zakupy. Jestem pierwszy raz w tym supermarkecie i nic nie mogę w nim znaleźć, więc zadzwoniłam do przyjaciółki.
-Słucham?- odezwała się zaspana Natalia
-Hej, chodź do sklepu, bo nie mogę znaleźć jajek!
-WTF?! Obudziłaś mnie tylko po to żebym poszła pokazać ci gdzie one są?- oburzyła się
-Nie denerwuj się. Ja nie mogę tu nic znaleźć. Proszę, chodź do mnie, bo ludzie mają mnie w dupie!
-Dobra, zaraz będę.- rozłączyłam się

***OCZAMI NATALII***
Nie mogłam uwierzyć, że Angelika jest aż taka głupia. Nie chciało mi się iść taki kawał po jajaki, więc postanowiłam zadzwonić do Harry'ego i trochę go wykorzystać. Musze w końcu coś zrobić, aby byli razem...

***OCZAMI HARRY'EGO***
Kiedy kończyłem golić swoją brodę i wąsiki zadzwonił telefon. Okazało się, że to Natalia. Byłem ciekawy co ode mnie che, więc odebrałam komórkę.
-Hej. Stało się coś?- zacząłem rozmowę
-Nie!... To znaczy tak. Angela się zgubiła. Mógłbyś po nią iść, bo ja nie wiem jak do niej trafić.
-Ok, zaraz do niej zadzwonię, żeby powiedziała mi gdzie jest.
-Nie... Nie dzwoń, bo ona... nie wzięła telefonu z domu.
-To skąd wiesz, że się zgubiła?- zdziwiłem się
-Miałam na myśli to, że rozładowała jej się komórka. Idź po nią, bo się martwię... Rusz zadek Harry! Jest w supermarkecie przy basenie i powiedz jej żeby nie zapomniała kupić jajek.- szybko wytłumaczyłam
-Co?! Zresztą nie ważne. Pa.- rozłączyłem się
Zgoliłem do końca mój wąsik i udałem się na poszukiwanie "zguby". Po około kwadransie dotarłem do sklepu. Zauważyłam Angelę, która chowa się za stoiskiem z napojami.

***OCZAMI ANGELIKI***
Próbowałam jak najszybciej się schować, kiedy zauważyłam Harry'ego wchodzącego do sklepu. Niestety chłopak musiał nie zauważyć, ponieważ do mnie podszedł.
-Co ty robisz? zdziwił się
-Szukam wody lekko gazowanej. A co, to takie dziwne?- skłamałam
-Yy, niee... Natalia powiedziała mi, że się zgubiłaś, więc po ciebie przyszedłem
-Nie zgubiłam się. Nie mogłam znaleźć jajek. Wiesz gdzie one są?
-Tak, chodź za mną.- zaproponował loczek
Harry włożył do koszyka jajka, po czym poszliśmy do kasy. Po zapłaceniu zaczęłam wrzucać wszystkie produkty do reklamówek.
-Już możesz iść! Poradzę sobie.- oznajmiłam
-Nie puszczę cię samej z tak ciężkimi zakupami. Daj mi te torby!
-Ok. Gdzie masz Ashley?
-Zerwałem z nią.- powiedział prosto z mostu
-Ojejku, tak mi przykro.
-Serio? Ja się cieszę. Teraz będę cały twój.- uśmiechnął się
-Co?? Żartujesz sobie?- zaczęłam się smiać
-Myślałem, że tego chcesz!
-To źle myślałeś! Na każdym kroku daję ci do zrozumienia, że nie jestem tobą zainteresowana. Nigdy nie będziemy razem!- wykrzyczałam
-Nie możesz żyć, krzywdząc innych ludzi. Należy okazywać uczucie ludziom, pomagać im, wspierać ich, a nie odtrącać. Aby prawdziwie żyć trzeba kochać. Miłość jest największym i najbardziej wartościowym uczuciem, bez miłości życie jest niepełne. Zrozum to!
-Harry Styles- poetą?  Tego bym się po tobie nie spodziewała. Zawsze mogę znaleźć sobie inną miłość!- zabrałam mu zakupy i szybkim krokiem poszłam w stronę domu
-Poczekaj!- złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie...
_________________________________________________
Pewnie domyślacie się co się będzie dalej działo xd Ale mniejsza o to... Mamy sprawę ;>
Bierzemy udział w konkursie na najlepszy blog miesiąca listopad 2012. NASZ NUMEREK TO 6, GŁOSUJCIE NA NUMEREK 6, NUMEREK 6 JEST ZAJEBISTY     --->http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/ <----Liczymy na wasze głosy ;**
xx debile

czwartek, 22 listopada 2012

LIEBSTER AWARD

Jak już wiecie albo i nie, po bloggerze krąży "LIEBSTER AWARD". Zostałyśmy nominowane przez Asię z bloga http://storyy-of-my-life.blogspot.com.
Musimy odpowiedzieć na 11 pytań, więc do roboty xd

1. Co cię skłoniło do pisania opowiadania?
Blog powstał z nadmiaru wolnego czasu. Dopisywał nam humor, więc pisałyśmy głupoty i tak powstał nasze pierwsze opowiadanie o 1D. Niestety bardzo szybko go usunęłyśmy i postanowiłyśmy pisać coś poważniejszego, ale jak widać nie za bardzo nam to wychodzi! ;)

 2. Jaki masz stosunek do homoseksualistów?
 Dla nas wydaje się to trochę dziwne. Nie tolerujemy tego, tym bardziej jak oni/one adoptują dzieci, bo to jest chore. Takie jest nasze zdanie i go nie zmienimy.

3. Ulubiony film?
Angelika: "Sala samobójców", "Justin Bieber Never Say Never"
Natalia: Wszystkie części Harrego Potter i Step Up
+Obie lubimy wszystko co o wampirach.

4. Najdziwniejsze wspomnienie?
-"Pierdzioszek Kai"
W sierpniu wybrałyśmy się z kumpelą na spacer i poszłyśmy na pobliską łąkę. Usiadłyśmy  w rowie i    zapadła cisza, kiedy nagle milczenie przerwał bąk Karoliny. xd
-"Biedne jabłko"
Pewnego słonecznego dania w urodziny naszej mamuśki usiadłyśmy na ławce i Angela zaczęła udowadniać, że potrafi zjeść całe jabłko. Ona wpierdoliła ogonek i ogryzkę. <lol>
-"Machająca noga"
Angelika zawsze przy odpowiedzi macha jedną nogą, nie zdając sobie z tego sprawy. To wygląda baaardzo śmiesznie. xd

5. Co sądzisz o dzieciakach palących papierosy?
Uważamy, że jest to z całą pewnością nie zdrowe. Te dzieci tylko marnują sobie życie, ale to jest tylko i wyłącznie ich sprawa. Jeżeli chodzi o nas to nie mamy zamiaru mieć z tym świństwem nic do czynienia.

6. Bez czego nie przeżyjesz nawet jednego dnia?
Natalia: Bez telefonu, internetu, przyjaciół, prostownicy i oczywiście 1D ♥
Angelika: Bez komórki, prostownicy, przyjaciół, twittera, żarcia i 1D *_*

7. Twoje motto?
Angelika: Nigdy nie mów nigdy.
Natalia: Im lepszy przypał, tym lepsze wspomnienie.

 8. Opisz siebie w 3 słowach.
Natalia: Directionerka, dziwna, psychiczna.
Angelika: Directionerka, żarłok, crazy.

9. Lubisz lamy??
No jasne ;)

10. Jaka powinna być twoja druga połówka?
Jak chłopcy z One Direction. ♥

11. Gdybyś miała świadomość, że jutro umrzesz, co byś zrobiła?
Angelika: Piarła jak Nialler.
Natalia: Wszystko, żeby poznać One Direction, chociaż to nie możliwe.

NASZE NOMINACJE:
1. http://two-different-worlds-collide.blogspot.com
2. http://zycie-to-jeden-wielki-bol.blogspot.com/
3. http://welcome-to-my-life-dear-1d.blogspot.com/
4. http://lucy-luucy.blogspot.com/
5. http://onedirectiononeluck.blogspot.com
6. http://our-live-with-one-direction-is-super.blogspot.com
7. http://bromance-niam-love.blogspot.com/
8. http://give-me-love-like-him.blogspot.com/
9. http://ibeelieveicanfly.blogspot.com/
10. http://andallthisilttlethings.blogspot.com

Chcemy jeszcze wyróżnić blog Asi: http://storyy-of-my-life.blogspot.com
Niestety nie możemy jej nominować, ponieważ ona zrobiła to pierwsza. ;*

NASZE PYTANIA:
1. Dlaczego prowadzisz bloga?
2. Lubisz One Direction?
3. Kiedy ostatnio byłaś u dentysty?
4. Opisz siebie w kilku zdaniach!
5. Opisz swoją zabawną historie.
6. Jakie jest twoje największe marzenie?
7. Kochasz swoje czytelniczki?
8. Jakie jest twoje motto?
9. Kim chcesz być w przyszłości?
10. Kto jest najważniejszą osobą w twoim życiu? Dlaczego?
11. Co najbardziej cenisz u innych ludzi?

Rozdział pojawi się NAJPRAWDOPODOBNIEJ jutro. Kochamy was
xx Angela i Natala

piątek, 16 listopada 2012

Rozdział 9

***OCZAMI ANGELIKI***
Harry od naszego ostatniego spotkania nie daje znaku życia. Minęło już pięć dni. Nie powinno mi to przeszkadzać, bo przecież to wielki gwiazdor, którego nie znoszę, jednak chciałabym usłyszeć jego głos. Ale przecież nie mogę pokazać Natalii, że mi się spodobał. Nawet ją okłamałam mówiąc, że naze ostatnie spotkanie było bez sensu i sie nie całowaliśmy. Czuję, że niesłusznie oceniłam Harry'ego i pozostałych chłopaków z 1D.
 -Angela, wstawaj w końcu! Ile można spać?!- usłyszałam wrzaski Natalii idącej po schodach do pokoju-Dziewczyno ile można spać? Budzę cię chyba ósmy raz! Miałyśmy iść zwiedzać Londyn! Obiecałaś mi!- wykrzyczała wściekła Natalka
 -Przepraszam. Już wstaję i idziemy na wycieczkę. Nie denerwuj się na mnie. Proszę.- powiedziałam chcąc załagodzić sytuację by uspokoić Natalkę. Wiedziałam, że od spotkania z Harry'm bujałam w obłokach i ciągle myślałam o spotkaniu z nim, a Natalie zaniedbywałam. Chciałam tą wycieczką wynagrodzić jej te pięć ostatnich dni.


 ***OCZAMI  NATALII***
Angela od pięciu dni jest nieobecna. Ja nie wiem co dzieje się z tą dziewczyną. Dzisiaj zapomniała o wycieczce, którą planowałyśmy od dwóch tygodni. Nie poznaje jej.

 ***OCZAMI ANGELIKI***
 -Natalka wychodzimy? Ja już jestem gotowa.
 -Już?! Ty to nazywasz już? Czekam od dwóch godzin aż raczysz wstać z łóżka.- powiedziała wściekła
 -Ojejku przepraszam. Wychodzimy?
 -Ta...- odbąknęła Natalia
Wsiadłyśmy do autobusu i pojechałyśmy do muzeum figur woskowych, następnie na Big Ben i do London Eye. Gdy dotarłyśmy na miejsce Natalii już przeszły nerwy. Gdy stałyśmy w kolejce po lody ktoś zasłonił nam oczy. Był to Liam i Niall. Ucieszyłam się, bo miałam nadzieję, że i Harry jest z nimi i za chwile przyjdzie.
 -A gdzie reszta team'u?- zapytałam nie chcąc, aby wszyscy wiedzieli, że czekam na Harry'ego
 -Louis poszedł na zakupy z mamą, Zayn jeszcze nie wrócił od rodziny, a Harry spotkał się z Ashley.- odpowiedział Niall
 -Z Ashley?!- zapytałam zdziwiona. Przecież mówił mi, że nic ich już nie łączy. Byłam jego zabawką, pionkiem w grze. Chciało mi się płakać.
 -Tak jego dziewczyna. Nie mówił ci o niej? zapytał zaskoczony Niall
 -Mówił, mówił- odpowiedziałam smutna
W pewnym momencie zorientowałam się, że Natalia i Liam zniknęli mi z oczu. Zaczęłam za nimi wodzić wzrokiem. Dostrzegłam ich w kolejce na London Eye.
 -A gdzie Natalia i Liam?- zapytał Niall
 -A tam.- odpowiedziałam wskazując palcem na kolejkę.- Ja mam lęk wysokości, więc zaciągnęła Liam'a.- powiedziałam z ulgą
 -To co może pójdziemy do kawiarenki na sok i ciacho? Będziemy widzieć Natalię i Liam'a i będziemy mogli spokojnie porozmawiać.- zaproponował chłopak wskazując na pobliską kawiarenkę
 -No dobrze.- zgodziłam sie bez dłuższego zastanawiania.
Gdy dotarliśmy do kawiarni, zajęliśmy stolik i złożyliśmy zamówienie.

***OCZAMI NATALII***
 -Liam, spełnisz moje największe marzenie? - zapytałam przystojniaka.
 -No pewnie. Tylko nie mów, że chcesz gwiazdkę z nieba, bo będzie ciężko i chyba będę musiał złamać daną ci obietnicę, a tego nie chcę.- zażartował Liam.
 -Nie będzie aż tak źle. Może pójdziesz ze mną na London Eye? Moim marzeniem jest zobaczyć cały Londyn a Angela ma lęk wysokości.
 -Masz szczęście, ja nie mam lęku wysokości i bardzo lubię London Eye.- Odpowiedział Liam i złapał mnie za rękę. 
Ustawiliśmy się w kolejce. Czekając mieliśmy czas, żeby porozmawiać. Żartowaliśmy i się śmieliśmy.
 -Księżniczko nasza kolej - powiedział Liam ciągnąc mnie za rękę. Zajęliśmy miejsca i London Eye ruszył. Widok był fantastyczny. Czułam się jak księżniczka. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu. London Eye, piękne słoneczne niebo, Londyn i Liam siedzący obok mnie. Było tak pięknie.. wydawało mi się, że nic nie może się złego stać. a jednak....w pewnym momencie zaczęło dziwnie trząść i London Eye zatrzymał się. Byliśmy na samej górze! Strasznie się bałam.
 -Liam, co teraz?! Ja się boję! - wykrzyczałam po czym zaczęłam płakać.
 -Natalko, nie płacz. Uwolnią nas. Proszę cię nie płacz.- powiedział po czym mnie przytulił.- Będzie dobrze.
 -Obiecujesz?- zapytałam zapłakana.
 -Obiecuję. - odpowiedział spokojnie Liam, chociaż widziałam, że też się bał i denerwował. Wisieliśmy tak 80 metrów nad ziemią ponad godzinę. Na dole zebrało się mnóstwo ludzi, którzy patrzyli w górę obserwując całą sytuację. Wyglądali jak mróweczki.

***OCZAMI ANGELIKI***
 Siedzieliśmy w kawiarni i jedliśmy tiramisu. W pewnym momencie usłyszałam straszny krzyk ludzi. Zauważyliśmy że London Eye zatrzymał się.
 -Boże! Tam jest przecież Natalia!- zaczęłam panikować.- No chodź, rusz się!- zaczęłam krzyczeć na Niall'a
 -Już idę.- powiedział Niall kładąc na rachunku 50$.
Doszliśmy do London Eye. Bardzo się denerwowałam.
 -Boże, czemu ja ją zaniedbywałam przez te ostatnie pięć dni?! Teraz mogę ją stracić! Przez tego idiotę zaniedbałam moją Natalkę. - mówiłam z wyrzutami sumienia.
 - Mówiłaś coś? - zapytał Niall.
 -Nie, po prostu bardzo boję się o Natalię, jest dla mnie jak siostra.
 -Rozumiem, my z chłopakami z zespołu, też jesteśmy jak rodzina.
Strasznie panikowałam, co nikogo nie zdziwiło. Po upływie około godziny, co dla mnie trwało wieczność, London Eye ruszył. Z tłumu wyłoniła sie Natalia z Liam'em,. Wyglądali jak para. Liam obejmował zapłakaną Natalię.
-Natalka, nic ci nie jest?- podbiegłam do nich i przytuliłam przyjaciółkę
-Wszystko ok. Dobrze, że Liam był przy mnie. Uspokoił mnie trochę.- oznajmiła

***OCZAMI NATALII***
Gdy maszyna ruszyła i byliśmy już na dole czułam ogromną ulgę. Liam nie puścił mnie, cały czas byłam w jego objęciach. To mnie bardzo uspokoiło.
 -Natalka, Natalka...- usłyszałam wołanie, z tłumu gapiów dostrzegłam przyjaciółkę i Niall'a
Chłopcy zaproponowali, że odwiozą nas do domu.
 -Nie, ale my damy sobie radę.- powiedziałam
 -Nie ma mowy nie zostawię cię samej. Jesteś roztrzęsiona. Muszę mieć pewność, że dotrzesz do domu bezpieczna.- upierał sie Liam
 -Ale nie chcę robić...
 -To żaden kłopot.- odparł 
 -No dobrze.- zgodziłam się. W drodze do domu, prawie wcale się nie odzywałam.
 -Natalia, wszystko ok?- zapytała kumpela- Zawsze dużo mówisz, a dziś milczysz. Martwię się.
 -Po prostu jestem zmęczona i mam dość przygód i zwiedzania na dziś.- uspokajałam przyjaciółkę
Po dotarciu do domu Liam odprowadził mnie do samych drzwi.
 -No to teraz mam pewność, że jesteś bezpieczna.
 -Przy tobie zawsze tak się czuję. Twoja bluza!- krzyknęłam do wsiadającego do samochodu chłopaka
 -Zatrzymaj ją. Będziemy mieli okazję się spotkać.- krzyknął uśmiechając się
Po wejści do domu rodzice zaatakowali nas milionem pytań.
 -Dziewczynki, widzieliśmy w telewizji ten wypadek na London Eye. Nic wam nie jest?- wypytywali rodzice
 -Ja wszystko opowiem, a ty idź się połóż, jesteś zmęczona.- oznajmiła Angela
Poszłam na górę i wzięłam kąpiel. Położyłam się na łóżku i okryłam bluzą Liam'a. Po pół godziny przyszła Angela .
 -Wszystko wyjaśniłam twoim rodzicom.
 -Dziękuję, nie miałam siły im o tym opowiadać.
 -Nie ma za co. Chciałam cię przeprosić za ostatnie kilka dni. Wiem, że zachowywałam się nie fair . To się więcej nie powtórzy.- obiecywała Angelika
 -Dobrze. Tylko powiedz mi czy to przez Harry'ego.
 -Nie chcę o tym rozmawiać. Opowiem ci kiedy indziej.
Siedziałyśmy do późna. Rozmawiałyśmy, oglądałyśmy zdjęcia, a ja siedziałam okryta bluzą Liam'a.
 -To był dzień pełen przygód. Nigdy nie bałam się tak bardzo jak dzisiaj,a le był to też najpiękniejszy dzień w moim życiu. Dniem spędzonym z Liam'em.
Zasnęłam wtulona w bluzę chłopaka, z którym spędziłam najpiękniejszy a zarazem najstraszniejszy dzień w moim życiu.
______________________________________________________________
Dziękujemy za ponad 4300 wejść, 12 obserwatorów i wszystkie komentarze
Rozdział dodałyśmy po wieeeeeeelu przeróbkach. Z głupiego i bezsensownego rozdziału siostra Natalii zrobiła z niego COŚ. 
"Podczas zabawy utknęliśmy na karuzeli. Bałam się, ale z drugiej strony byłam zadowolona, ponieważ jestem to z Liam'em- chłopakiem moich marzeń.
-Omg! I co teraz.- słodko zachichotał 
-Tak właściwie to nie wiem. Boję się. Mógłbyś mnie przytulić i powiedzieć, żebym się nie martwiła?" xd
"Machałam do ludzi przechodzących "tam na dole", ale w ten sposób robiłam z siebie totalną idiotkę"
<--- Kilka cytatów z rozdziału przed przeróbką. <lol>
CZYTASZ=KOMENTUJESZ ;)

Nasz kochany zboczuszek♥

xx Angelika i Natalia

piątek, 9 listopada 2012

Rozdział 8

*** OCZAMI ANGELIKI ***
 -Nie mogę uwierzyć, że zgodziłaś się na randkę z Harry'm.- powtarzała przyjaciółka
 -Uwierz, ja też, a poza tym to nie jest randka.
 -Jasne, jasne. Muszę cię wyszykować.
 -Co? Nie będę się stroić! Na pewno nie pozwolę żebyś mi włożyła kilogram tapety na twarz!
 -Musisz ładnie wyglądać! Dla Harry'ego! Och... Czuję, że będzie z tego coś więcej nić przyjaźń.
 -Ogarnij się! Przyjaźń- NIGDY!-oznajmiłam
Nie wiedziałam kiedy do niej dojdzie, że ja i Harry to zupełnie inne bajki.
Natalia przynosiła mi różne sukienki i wyjściowe ubrania. Nie zgodziłam się założyć żadnego z nich. Ubrałam zwykły T-shirt i jeasny. Kumpela nie popierała mojego wyboru, ale przecież musiałam czuć się wygodnie, bo nie dałabym rady uciec z "randki" z tym głupkiem w kiecce i 20-cm szpilkach.
 -Ojeju... Ktoś puka. Pewnie to Harry. Pójdę otworzyć, a ty się pomaluj. Powiem mu, że ma na ciebie zaczekać!- Natalia zaczęła panikować, kiedy usłyszała pukanie
 -Uspokój się! Nie będę się malować. Już ci mówiłam. Zejdę do niego.
 -Ok. Nie śpieszcie się. Miłej zabawy.
 -To tylko spacer. Zgodziłam się, żeby dał mi w końcu spokój- pożegnałam przyjaciółkę dając jej buziaka w policzek i poszłam na dół.
Otworzyłam drzwi, w których stał Harry w garniturki i lakierkach, jakby z filmu. Wyglądał jak Barat Pit.
 -Hola, hola!- zawołałam kiedy chłopak zbliżył się, żeby mnie pocałować- Nie tak szybko.
 -Sorry. Hm... Zrobię to w wolniejszym tempie.
 -Nie, nie musisz.
Wziął mnie za rękę i poszliśmy przed siebie. Wychodząc usłyszałam "huk". Najwyraźniej Natalia spadła ze schodów, kiedy nas podsłuchiwała. Wolałam nie sprawdzać, co to było, bo Natalia powiedziałaby, któryś z tym swoich tekstów, w stylu "Kapeć mi spadł".
 -Cała Natalia.- powiedziałam "pod nosem"
 -Mówiłaś coś?
 -Nie... Przesłyszałeś się. To dokąd idziemy?
 -Niespodzianka...
 -Proszę powiedz mi! Nie lubię niespodzianek!
 -Przy mnie będziesz musiała się przyzwyczaić.
 -Skoro mi nie powiesz, to ja wracam do domu.- strzeliłam focha
 -Hm... Nie sądzę.
 -A co to, niby ma znaczyć?- Harry podszedł do mnie i wziął mnie na ręce- Aa... Puszczaj...-krzyczałam jednak chłopak nie reagował- Postaw mnie na ziemię i to już!
 -Obiecaj, że mi nie uciekniesz!
 -Nie...
 -No to trudno.
 -No dobra, obiecuję!- oznajmiłam cicho
 -Co proszę?- udawał, że nie usłyszał
 -Obiecuję, że nie ucieknę.- wykrzyczałam mu prosto do ucha- A teraz masz mnie postawić na ziemię!
 -Niech ci będzie- delikatnie odstawił mnie na ziemię
 -Zdradzić ci sekret?
 -No jasne. Jestem bardzo ciekawy.-Miałam skrzyżowane palce. He, he.- po wypowiedzianych przeze mnie słowach zaczęłam uciekać przed chłopakiem. Jednak Harry okazał się być o wiele szybszy ode mnie, więc po chwili mnie złapał.
 -Teraz już cię tak łatwo nie puszczę.
 -I bardzo dobrze. Jest mi tak wygodnie.
Szliśmy tak mniej więcej przez pół godziny. Po drodze minęliśmy park, aż w końcu przeszliśmy przez las i znaleźliśmy się nad jeziorkiem. Podeszłam bliżej. Niedaleko brzegu zauważyłam koc, na którym stał koszyk, najprawdopodobniej z jedzeniem. Usiedliśmy na granatowo-błękitnym kocu, po czym Harry zaczął wypakowywać całą zawartość koszyka. Wydawał się mały, ale okazało się, że jest też bardzo pojemny. W środku znajdowały się babeczki z owocami, kanapki, ciasto i wiele innych przysmaków. Wszystko to przyozdabiały małe, zielone winogrona i czerwone wisienki. Kiedy już wszystko znalazło się na talerzykach, zaczęliśmy zajadać.
 -I jak ci się podoba?- zapytał Harry
 -Hm... nie spodziewałam się tego po tobie. W życiu nie jadłam lepszych babeczek.
 -Dziękuje. Sam...
 -Zrobiłeś, to słodkie- przerwałam
 -Sam kupiłem.
 -Aha...-  naprawdę miał się czym chwalić.
Miałam ochotę wrzucić go do jeziora, za to, że przyniósł mnie na rękach jak dziecko. Jednak nie zrobiłam tego, bo zrobił mi naprawdę świetną niespodziankę.
 -Mam coś jeszcze.- powiedział Harry
 -Masło?
 -Nie do końca, zgaduj dalej!
 -A może ziemniaki? Nie? W takim razie to na pewno są marchewki.
 -Widać, że się starasz. Zamknij oczy!- wyszeptał mi do ucha
 -No dobra.- zamknęłam, ale nie była pewna swojej decyzji. Co jeśli ten idiota mnie pocałuje? Słyszałam jak coś jeszcze wyciąga z koszyka. Aby to nie był pierścionek zaręczynowy- modliłam się. W tej chwili chodziło mi po głowie tysiące myśli.
 -Już możesz otworzyć!
 -Wino?- uśmiechnęłam się
 -Tak. Przecież jesteś pełnoletnia?
 -No jestem.
Harry napełnił kieliszki, częstując mnie. Była romantyczna atmosfera, w dodatku przy zachodzie słońca. Nagle zadzwonił mój telefon.
 -Natalia.- powiedziałam.Po jego minie poznałam, że jest zdziwiony, ponieważ nie mam ustawionego ich dzwonka.
 -Co tam?
 -O której wrócisz?!
 -Nie wiem.
 -A co robicie?
 -Jejku. Może w domu ci opowiem.
 -Przeszkadzam? Doba już kończę! Mogłabyś powiedzieć Harry'emu, żeby pozdrowił ode mnie Liam'a.- niczego innego po Natalce nie mogła się spodziewać.
 -Heh. Zrobię to dla ciebie. Pa.- rozłączyłam się.
Harry dokładnie przysłuchiwał się naszej rozmowie, więc dziwnie się czułam.
 -Więc mam pozdrowić Liam'a? zapytał
 -Jak byś mógł to tak. Natalia go uwielbia, wręcz kocha. Zresztą was wszystkich, ale jego szczególnie. W pokoju ma pełno waszych plakatów. Dziwna jest... Czasem naprawdę mnie denerwuje, nawijając o was. Oczywiście nie obrażaj się.- wyjaśniłam
 -Rozumiem. Możemy się skupić na nas?
 -Jasne.
 -Wiesz co... Podobasz mi się.- tym razem starałam się nie wybuchnąć śmiechem i zachować powagę.
 -Ja?
 -Jesteś inna niż wszystkie dziewczyny, które znam. Nie szalejesz na moim punkcie i to mi się w tobie podoba. Zakochałem się w tobie...- oznajmił
Milczałam. Nie miałam zielonego pojęcia, jak zachować się w takiej sytuacji. Parzyłam w dół, zakrywając oczy grzywką. Chłopak pochylił się, aby mnie pocałować, czułam jego oddech. Gwałtownie odsunęłam się od niego.
 -Co się stało?- zapytał zdziwiony
Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Jeszcze nie chciałam, aby do tego doszło. Za krótko go  znałam i wydawał mi się trochę dziwny.
 -Nie jestem jeszcze gotowa. To dzieje się za szybko.
 -Doskonale cię rozumiem!
 -Chyba powinniśmy już wracać. Ciemno, zimno a do domu daleko.- zażartowałam
 -Masz rację.
Harry okrył mnie swoją bluzą. Najwyraźniej zauważył, że zmarzłam. Objął mnie i powoli wróciliśmy się do domu.
 -Dziękuje ze spędzony wieczór. Cieszę się, że nie odrzuciłaś mojej propozycji. Byłem prawie pewny, ze nie dasz się namówić.
 -Taa... Też tak myślałam i to raczej Natalii powinieneś podziękować, ponieważ to ona mnie namówiła. Chociaż muszę przyznać, że było miło.
Pożegnaliśmy się i weszłam do domu. Natalia jeszcze spała, co bardzo mnie zdziwiło. Byłam pewna, ze będzie czekać zniecierpliwiona, żeby wypytać się o szczegóły dotyczące mojego spotkania z Harry'm. Na szczęście tego uniknęłam. Zegar wskazywał godzinę 23.52, więc po ciepłym prysznicu położyłam się do łóżka.

poniedziałek, 5 listopada 2012

Rozdział 7

***OCZAMI NATALII***
Nie mogłam zasnąć... Po głowie ciągle chodziła mi myśl, jak bliżej poznać członków z 1D. Zastanawiałam się co jeszcze mogę zrobić, aby "zbliżyć się" do tego zespołu. Całą noc marzyłam i rozmyślałam. Rano chciałam zadzwonić do Liam'a i zaproponować mu spotkanie, jednak postanowiłam tego nie robić. Miałam wielką nadzieję, że sam się odezwie. Wstałam z łóżka i poszłam coś przekąsić. Angela jeszcze słodko spała, w końcu była dopiero 7.47. Nagle usłyszałam dźwięk sms-a z komórki przyjaciółki. Nie wiem co we mnie wstąpiło, ale wzięłam jej telefon i przeczytałam wiadomość: "Hej kotku... Ciągle o tobie myślę. Chciałabyś się ze mną umówić? ;)- Harry". OMG...! Szczęka mi opadła. Siedziałam nieruchomo kilka minut. Ocknęłam się dopiero wtedy, gdy zauważyłam, że Angela się przebudziła.
 -Yyy... Czemu trzymasz w ręku moją komórkę?- zapytała Angela.
 -Ja tylko sprawdzałam, która jest godzina.
 -Zegar wisi na ścianie.
 -Na ścianie? Aaaa... no tak.- wybełkotałam.
 -Daj mi ten telefon!
Podałam przyjaciółce komórkę, a ona przeczytała sms-a. Rozpoznałam po jej minie, że jest na mnie zła.
 -Przepraszam.- oznajmiłam cicho.
Angela po chwili milczenia zaczęła się śmiać. Hm... jej reakcja była dziwna.
 -Z czego się śmiejesz?- zapytałam zaskoczona
 -Ha, ha, ha... ten idiota chce się ze mną umówić! Ale kawał! He, he, he...
 -Zadzwoń do niego, zgódź się. Proszę.
 -Nie! No co ty? Może byś chciała, jeszcze żeby to się przerodziło w wielką miłość?! I co jeszcze?! Oszalałaś?!
 -Nie. Daj mu szanse. Harry jest normalnym człowiekiem.- próbowałam ją przekonać, przeróżnymi argumentami, ale to nic nie dało.
 -Normalnym?! On chyba ma dziewczynę, a poza tym nie jest w moim typie!
 -Nie jest?!
 -Nie! Skończ już z tym! Nie przekonasz mnie!
 -Szkoda.
Przebrałyśmy się w kostiumy kąpielowe i poszłyśmy na basen. Podbiegłam do Angeliki od tyłu, po czym wepchnęłam ją do wody.
 -Aaa...- przyjaciółka zaczęła krzyczeć- Co ty odpierdalasz?!
 -Pobawmy się!- zaproponowałam
 -Yy? Ale ty masz pomysły... może jeszcze zadzwonisz po Harry'ego...
 -Ty! Dobre! 
Chwyciłam za komórkę kumpeli i napisałam sms-a o treści: "Ty! Wbijaj, zabawimy się w basenie. xx Angela". Na szczęście zdążyłam wysłać wiadomość zanim przyjaciółka wyszła z wody.
 -Zostaw ten telefon.- oburzyła się Angela
 -Dobra. Nie ma problemu.- przyjaciółka najwidoczniej nie zorientowała się, że wysłałam do Harry'ego sms-a.
Po około 8 minutach ktoś zapukał do drzwi, Angelika je otworzyła w samych kąpielówkach.
 -Ulala... Niezłe przywitanie.- powiedział Harry, który stał w drzwiach
 -Natalia!!!! Co to ma niby być?!- krzyczała Angela

***OCZAMI HARRY'EGO***
Kiedy Angela otworzyła mi drzwi, myślałem, że oczy mi wyjdą z orbit. Po jej minie i zachowaniu można było wywnioskować, że nie była zadowolona z mojego pobytu w tym domu. Może tylko mi się wydaje. Przecież napisała mi, że chce się ze mną zabawić. Nie wiem, co dokładnie miała na myśli, ale jak najszybciej stawiłem się u niej w domu. Chwile po tym Natalia wzięła mnie za rękę, mówiąc:
 -Rozbierz się!
 -Nie bądź taka do przodu, bo ci tyłu zabraknie.
 -Będziemy pływać idioto!- powiedziała 
 -Ooo... To wszystko wyjaśnia. Wiem, że taka nie jesteś.
 -Skończ! Chodź za mną!
 -No dobrze już idę!
Wziąłem Angelę za rękę i poszliśmy za Natalią. Dziewczyna nie zareagowała. Próbowałem się czegoś o niej dowiedzieć, ale to nie było łatwe.
 -Co tam u ciebie?- zapytałem
 -Hm... No dobrze, a jak ma być?
 -No nie wiem sama mi na to odpowiedz.
 -Więc... Jak widzisz jeszcze żyję. Wstałam o 8.30, a teraz idę.
 -Ciekawe. Opowiedz mi coś o sobie. Jakie jest twoje hobby?
 -Interesuję się fotografią, modą i muzyką. Gram na gitarze. A ty zapewne śpiewasz i ćwierkasz przed mikrofonem, tak?
 -No jasne. Cieszę się, że wiesz o mnie chociaż tyle.
 -Wiem o tobie o wiele więcej niż możesz sobie wyobrazić. W końcu Natalia jest moją przyjaciółka i w kółko o was nawija.- oznajmiła Angela
 -To miłe.
 -Ta, jasne. Może dla ciebie.- dziewczyna wepchnęła mnie prosto do basenu!
 -Aaaaa!
 -Wrzeszczysz jak baba!!- wyśmiewała się Angela
 -Wcale nie!! Odwdzięczę się. Zobaczysz...
 -Hahahah... Ta jasne. Ja mam oczy dookoła głowy!
Angela stała na brzegu basenu. Bez wahania pociągnąłem ją i wpadła do wody prosto na mnie.
 -Lecisz na mnie!
 -Pff... Chyba śnisz.- odpowiedziała
 -Chciałbym mieć tak piękny sen.- dziewczyna spojrzała na mnie dziwnym wzrokiem.
Pływaliśmy w basenie dobre dwie godziny, świetnie się bawiłem z Angelą, ale musiałem już powoli zbierać się do domu. Wychodząc zaprosiłem ją wieczorem na spacer, i za namową Natalii zgodziła się. Pomyślałem, że wreszcie będzie moja...
_______________________________________________________
Ten rozdział to jakaś MASAKRA! OMG ;(

poniedziałek, 29 października 2012

Rozdział 6

***OCZAMI NATALII***
 -Tylko Zayn...
 -Nie żyje?- przerwałam Harry'emu.
 -Co ty wygadujesz?- (śmiech) Zayn wyjechał na kilka dni odwiedzić rodzinę.- dokończył
 -Naprawdę? Czytałam na takim jednym plotkarskim portalu, że on umarł. Angela powtarzała mi, że to tylko plotki a ja jej nie wieżyłam. Przecież to moja przyjaciółka, powinnam była jej słuchać. Jak zwykle muszę być mądrzejsza. I to przeze mnie ma ten rozbity nos...
 -Wszystko jest przecież OK- uspokajał Loczek- Mam do ciebie prośbę!
 -O co chodzi?
 -Mogłabyś zabrać do kina Angelę?
 -Wątpię, że będzie chciała, ale zapytam.
Pożegnałam się z Harry'm i pobiegłam do domu. Angela siedziała na kanapie. Widać było, że jest zdenerwowana, więc poprosiłam ją, aby powiedziałam mi co się stało.
 -Kiedy wracałam zaczepiła mnie Ashley, czy jak tam ona ma na imię i...- zawahała się
 -No mów.
 -Ta k*rwa przywaliła mi w twarz.
 -To co ty jej zrobiłaś?
 -Nic... Wykrzyczała mi prosto w twarz, że mam się odczepić od Harry'ego, a ja przecież, nic nie mam do tego debila.
 -Nienormalna ona jest... Nie mów  tak na Harry'ego! Jak go nie lubisz, to nie znaczy, że możesz go obrażać.
 -Przestań, przecież to nic takiego. Znasz go dopiero kilka godzin a czuję, że on jest dla ciebie teraz ważniejszy niż ja. No bo przecież poznałaś swojego idola- chłoptasia, w którym podkochujesz się od pierwszej klasy gimnazjum.
 -Nie mów tak. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką i dobrze o tym wiesz. Żaden chłopak z 1D tego nie zmieni... A Harry'ego nie polubiłam za to, że jest sławny i ma kupę forsy. Za kogo ty mnie masz?- odwróciłam się od przyjaciółki i poszłam w stroną pokoju, żeby uszykować się na spotkanie z chłopakami.
Po około 40 minutach do pokoju weszła Angelika.
 -Przepraszam...- zaczęła swoją przemowę- Wiem, że zawsze chciałaś poznać One Direction, ale ja czuję się... yyy... dziwnie w towarzystwie tego chłopaka. Nie wiem czemu go tak bardzo nie lubię. Po prostu strasznie mnie denerwuje. Postaram się opanować emocje i nie być dla niego aż taka wredna...
 -Czyli pójdziesz dzisiaj z nami do kina.
 -Jeżeli ci na tym zależy...
 -Zależy mi i to bardzo... Ale jest mały problem...
 -Hmm?
 -Będzie tam całe 1D! To znaczy oprócz Zayn'a, wyjechał do rodziny...
 -Czyli żyje. Mówiłam ci, że to plotki.
 -Zgadzasz się?
 -No jasne, że tak- rzuciłam się Angelice na szyję- Ej, bo mnie udusisz.
 -Bez przesady... Nie mam zielonego pojęcia w co się ubrać... Pomóż mi.-  przyjaciółka podeszła do mojej szafy i zaczęła wszystko z niej wyrzucać- Co ty robisz? Nie będę tego sprzątać...
-Przecież chciałaś pomocy, więc szukam ci czegoś odpowiedniego... O może to?- powiedział podnosząc mega obciśniętą bluzkę z dekoltem do pępka...
 -Oszalałaś?! Chyba zrezygnuje z twojej pomocy. Założę to- wskazała na pierwsze lepsze ubrania, które leżały na stosie ubrań.
 -Jak chcesz...
 -OMG... Już jest 17.30. Za pół godziny przyjadą. O boże przecież neie zdążę... Muszę się jeszcze pomalować... A ty co tak stoisz?! Nie mów, że pójdziesz do kina w dresach.
 -Nie panikuj tak... Zaraz się przebiorę. Mamy dużo czasu.
 -Trzydzieści minut to dla ciebie dużo czsu?!
 -Nie skrzecz, bo czas ci ucieka...
Równo o 18 do drzwi zapukali chłopcy.
 -Idź otwórz! Muszę jeszcze pomalować jedno oko...- krzyczałam do przyjaciółki, która już od 15 minut siedzi uszykowana, nie wiem jak ona to robi.

***OCZAMI ANGELIKI***
Zeszłam na dół, aby otworzyć drzwi. Kiedy zobaczyłam ich uśmiechnięte "buźki" miałam ochotę zwymiotować. "Opanuj emocje, opanuj emocje..."- powtarzałam w myślach.
 -Wejdźcie...- zaproponowałam- Natalia za chwilę przyjdzie.
 -Spoko... A ty idziesz z nami? A tak wogóle to, to jest Niall, Louis i Liam.- powiedział przedstawiając wszystkich po kolei.
 -Miło mi. Angelika.- oznajmiłam podając im rękę.
Kiedy Natalia zeszła na dół i przywitała się z chłopakami, wyszliśmy z domu. Niall wybrał film pt."Step Up 4 Revolution". Przed rozpoczęciem seansu kupiliśmy 3 pudełka popcornu: jedno dla Niall'a, drugie dla mnie a ostatnie dla  Louis'a, Harry'ego, Liam'a i Natalii. Wszyscy świetnie się bawiliśmy. Oczywiście nie obyło się bez wygłupów z chłopakami. Louis po filmie "pierdział" wkładając rękę pod pachę z czego wszyscy się śmieli, po czym chłopcy odwieźli nas do domu. Wymieniliśmy się numerami telefonu, pożegnaliśmy się i wraz z przyjaciółką poszłyśmy do domu. Zjadłyśmy kolację i położyłyśmy się spać.
____________________________________________________________
No i jest rozdział 6!!! ♥
Filmiki będą się pojawiać najprawdopodobniej co 1000 wejść. Jeśli chcecie oczywiście. Piszcie w komentarzach! ;p

środa, 24 października 2012

czwartek, 18 października 2012

Rozdział 5

***OCZAMI NATALII- c.d***

Wystukałam na klawiaturze telefonu taki sam numer jaki widniał na karteczce, którą dostałam od Angeliki. Nacisnęłam na zieloną słuchawkę i z niecierpliwością czekałam aż ktoś się odezwie. Niestety włączyła się automatyczna sekretarka. Próbowałam już czwarty raz, aż… wreszcie się udało i po drugiej stronie telefonu usłyszałam jakiś damski głos.
 -Halo?!
 -He..eej- zawahałam się, ale ciągnęłam dalej- Mogę poprosić Harry’ego?
 -Kim jesteś i czego chcesz od mojego chłopaka?
 -Chłopaka?!- zdziwiłam się nawet nie wiem dlaczego. Myślałam, że jest singlem. W końcu bardzo dużo czytam o One Direction i nic nie znalazłam na temat nowej dziewczyny mojego idola.
 -No co się tak dziwisz?- powiedziała oburzona dziewczyna prawie krzycząc
 -Po prostu Harry był dziś u mnie w domu i chciał, aby mo…
 -Nie interesują mnie te twoje bajeczki. Nie zbliżaj się do mojego facet, bo pożałujesz.- przerwała mi, po czym się rozłączyła.
Stałam z otwartą buzią przez dobre 2 minuty. Założę się, że trwało by to o wiele dłużej, gdyby nie moja przyjaciółka, która właśnie „wparowała” do pokoju.
 -Dobrze się czujesz?- dziewczyna zaczęła machać rękoma przed moją twarzą.- Dzwoniłaś do tego pajaca?
 -Tak, ale…
 -No co?? Mów!
 -Odebrała jakaś laska.
 -Może źle spisałaś numer. Zadzwoń jeszcze raz!
 -„Nie zbliżaj się do mojego faceta, bo pożałujesz”- zacytowałam
 -Yyy.. O co ci chodzi dziewczyno? Mogłabyś przestać mówić jakimś szyfrem, bo to jest dziwne i denerwujące.
 -To była jego dziewczyna…- zaczęłam wyjaśniać całą sytuację
 -Czyja?? Konkrety dziewczyno, konkrety!
 -No Harry’ego.
 -I bardzo dobrze, że ma dziewczynę. Może nie będzie już do nas przychodził.- przyjaciółka zabrała mi kartkę z numerem i wyrzuciła do kosza.- Mam ochotę na jogging.- krzyknęła uśmiechnięta, jak gdyby nigdy nic się nie stało.
 -Przecież wiesz, że nienawidzę biegać!- protestowałam
 -Wiem, wiem, ale dla mnie zrobisz wyjątek. Proooooooszę.- zaczęła zrzędzić Angela.
 -Ok.-nie mogłam jej odmówić kiedy zrobiła tą swoją słodką minkę, próbując naśladować kota ze "Shrek'a"
 

***OCZAMI ANGELIKI***
Założyłyśmy dresy i pobiegłyśmy do parku.
 -Błagam zróbmy sobie przerwę- powiedziała zdyszana Natalia, po czym usiadłyśmy na ławce- Ej zobacz! Harry.- wskazał palcem na loczka.- Biegniemy do niego?
 -Nie!! Siedzi z dziewczyną. Zostawmy ich!- po wypowiedzianych przeze mnie słowach spojrzałam na chłopaka, który machał w naszą stronę.- Pewnie, ta laska odebrała jego telefon.
 -Pewnie tak. Była strasznie niemiła. Odmachaj mu!
 -Dlaczego ja?- zapytałam przyjaciółkę
Harry pożegnał się z dziewczyną i podszedł do nas. Na twarzy Natalii znowu zagościł uśmiech.
 -Co tu robicie?- zapytał chłopak
 -A co to już człowiek z domu nie może wyjść- oznajmiłam


***OCZAMI NATALII***
 -Dzwoniłam do ciebie.
 
-Tak, wiem. Ashley mi mówiła.
 
-Kto to ta Ashley?!
 
-Moja dziewczyna.
 
-Nie wspominałeś, że masz dziewczynę!
Nagle usłyszałam melodyjkę, która najprawdopodobniej dochodziła z telefonu Angeliki.
 
-Aha, no dobra- tylko tyle zdołałam usłyszeć z rozmowy przyjaciółki. Dziewczyna złapała mnie za rękę  i zaczęła biec mówiąc:
 
-Chodź, musimy iść! Szybko!
Gdy oddaliłyśmy się od Harry'ego, zapytałam co się stało.
 
-Nic. Uknułam to. Chciałam się od niego oddalić.
 
-Czemu go tak nie lubisz?
 
-Dziewczyno! Ogarnij się! On jest sławny... i bogaty! Myśli, że może mieć każdą laskę. Ja nie lecę na jego kasę oraz wygląd.
 
-Uwielbiam go... jest taki słodki a te jego loczki są odjazdowe. Wreszcie mam okazję bliżej poznać Harry'ego. Proszę nie zabraniaj mi tego.- wyznałam przyjaciółce
 
-Ty go nawet nie znasz!
 
-I dlatego chcę go poznać.
 
-A rób co chcesz!- Angelika odwróciła się i poszła w przeciwną stronę. Może miała trochę racji, ale ja i tak wróciłam do "słodziaka". Usiadłam obok niego, na ławce.
 
-Gdzie Angela?- zapytał Hazza
 
-Yyy... Ona miała umówioną wizytę u dentysty- skłamałam, w tym momencie nic innego nie przyszło mi do głowy.
Siedząc przy nim, nie myślałam racjonalnie. Na sam jego widok dostawałam palpitacji serca i nie potrafiłam się na niczym skupić.
 
-Harry... Czy mógłbyś... A nie ważne.
 
-Mów śmiało!- powiedział szeptem obejmują mnie. 
Serce waliło mi jak szalone.
 
-Chciałabym poznać resztę zespołu- dokończyłam. Mówiąc "resztę" najbardziej na myśli miałam Liam'a.
 
-Nie ma problemu. Możesz nawet dzisiaj. Za dwie godziny idę z nimi do kina.
 
-Naprawdę? Dziękuję! Jesteś super!- Aaa... Nie mogłam opanować emocji. Z sekundy na sekundę byłam coraz bardziej zadowolona.
 
-Tylko Zayn...
 
-Nie żyje??!!- przerwałam Harry'emu.

_____________________________________________________________
  Nie powinno być błędów, bo nasz "redaktor naczelna" (siostra Natalii) nad wszystkim panuje. Dziękujemy ci Martynko *-*
Pomysł na rozdział podsunęła nam Gosia! ;p
Dziękujemy ci Gosiu ;*
Jak na razie nasz blog ma 3 miejsce w KONKURSIE a to wszystko dzięki WAM!! Oby nic się nie zmieniło. Chyba, że na lepsze xd
Rozdział 6 już jest zaczęty, więc niedługo powinien się pojawić, ale nic nie obiecujemy.
 
xx Angela i Natala