poniedziałek, 24 grudnia 2012

ŚWIĘTA ♥

Chciałybyśmy złożyć wam wszystkim najlepsze życzenia świąteczne. Dużo zdrowia, szczęścia, pomyślności, spełnienia najskrytszych marzeń, aby te święta były spędzone w gronie najbliższych, abyście pod choinką znalazły mnóstwo wymarzonych prezentów oraz aby ten przyszły rok był dla Was obfity w sukcesy, miłość oraz dobrą zabawę. ;*
                              Wszystkiego najlepszego na Święta oraz Nowy Rok! ♥
I oczywiście wszystkiego najlepszego Louis'owi, który kończy dzisiaj 21 lat ♥ 100 lat Lou!!!

xx Natalia i Angelika

wtorek, 18 grudnia 2012

Rozdział 12

***OCZAMI ANGELIKI*** 
 
Następnego dnia obudziłam się w zupełnie innym miejscu. Chyba nigdy tu nie byłam. Zaczęłam zastanawiać się gdzie ja tak właściwie jestem. Rozglądając się po pokoju zauważyłam szafkę w kształcie gitary na której stało bardzo dużo płyt DVD i CD. Na przeciwko mnie wisiała wielka plazma a obok niej zdjęcie Harry'ego. Hm... Zaraz, zaraz. Gdzie on jest? Jak się tu znalazłam? Po głowie chodziło mi wiele pytań , na które nie znałam odpowiedzi.
Leżąc na wygodnym łóżku, zauważyłam Harry'ego 
wyglądającego zza uchylonych drzwi. Po chwili chłopak wszedł do pomieszczenia w samych bokserkach a w ręku miał tacę z tostami z dżemem i gorące kakao.
 -To dla ciebie skarbie!- pocałował mnie delikatnie w policzek
 -Dziękuję. Jak się tu znalazłam?
 -To długa historia. Jesteś pewna, że chcesz to wiedzieć?
 -Tak, Harry.- oznajmiłam popijając kakao
 -Więc... wczoraj na imprezie trochę przesadziłaś z alkoholem, ale to jest mniejszy problem Chodzi o to, że... No bo ktoś ci wrzucił pigułkę gwałtu do drinka. To wszystko moja wina.- stwierdził
 -Przestań, Harry. Nawet tak nie myśl.- próbowałam  go uspokoić, przytulając.
 -Ale przecież to prawda. Mogłem cię przypilnować!
 -Nie jestem już dzieckiem. Powinnam była się opanować i tyle nie pić.- zakomunikowałam
Naszą wymianę zdań przerwał telefon Harry'ego. Strasznie się niecierpliwiłam nasłuchując rozmowę moje go chłopaka. Słyszałam tylko jak nerwowo odpowiadał "aha", "ok", "zaraz będę", "nie denerwuj się", "już jadę" i wiele innych.
 -Musze jechać po Zayn'a do szpitala.- poinformował, kiedy już skończył rozmowę- Jedziesz ze mną?
 -W sumie to mogę. Gdzie jest łazienka?- spytałam
Chłopak zaprowadził mnie do toalety, po czym przebrałam się w ciuchy, które miałam w torebce. Na szafce znalazłam jakąś szczotkę, więc w pośpiechu przeczesałam włosy, po czym byłam już gotowa.
W drodze do szpitala Harry nie reagował na to co do niego mówię i nie odpowiadał na moje pytania. Nie wiedziałam co dzieje się z Zayn'em i dlaczego jest w szpitalu. Jak tylko dojechaliśmy na miejsce Harry wystrzelił z samochodu jak z procy a ja zaraz za nim. Wchodząc do pomieszczenia od razu wpadliśmy na Zayn'a .
 -Ty żyjesz!- Harry rzucił się na przyjaciela
 -No jasne, że tak. Przecież do ciebie dzwoniłem.- mulat próbował uwolnić się z uścisku. Jak tylko mu się udało, wszedł do sali nr 69 a my zaraz za nim.
Na łóżku leżała cała posiniaczona dziewczyna.
 -Harry, kim ona jest?- wyszeptałam
 -Co to za dziewczyna?- zapytał przyjaciela
 -Nie wiem.- odpowiedział
 -Jak to nie wiesz? To czemu przy niej siedzisz?
 -Po prostu wczoraj na imprezie zobaczyłem ją jak leży nieprzytomna. Obok niej znalazłem prochy i żyletkę.- wytłumaczył
Przez dłuższą chwilę siedzieliśmy w ciszy wpatrując się w poszkodowaną.
 -Budzi się.-oznajmiłam kiedy spostrzegłam, że nieznajoma otwiera oczy
Zayn od razy poderwał się z krzesełka i podszedł do dziewczyny.
 -Gdzie jestem?- zapytała  kiedy już odzyskała przytomność
 -W szpitalu.
 -Kim jesteście? Nie znam was!
 -Mam na imię Zayn. Wczoraj znalazłem się w pobliżu naszego domu i wezwałem pogotowię.
 -Dlaczego? Przecież nikt cię o to nie prosił!- zdenerwowała się
 -Myślę, że każdy by tak zareagował na moim miejscu...
 -Wyjdź stąd!!- wykrzyczała tak głośno, że do sali wbiegł lekarz z pielęgniarkami.
Jak tylko dowiedzieli się, że nie jesteśmy dla tej dziewczyny rodziną, wyprosili nas. Jednak Zayn podszedł jeszcze do szafeczki, która stała obok łózka i położył na niej jakąś kartkę.
 -Jak będziesz potrzebować pomocy to zadzwoń.
Wracając do domu Zayn opowiadał nam gdzie dokładnie znalazł tą dziewczynę i czemu się nią zaopiekował. zZastanawiałam się jedynie nad tym jak ona dostała się na imprezę skoro nikt jej nie znał, więc nie mogli jej też zaprosić. Chłopacy odwieźli mnie pod dom a przy okazji zaprosili na seans filmowy, który miał zacząć się o 20.00 u nich w domu. Pożegnałam się z Harry'm i poszłam do Natalii, aby opowiedzieć jej o planach na dzisiejszy wieczór. Oczywiście bardzo się ucieszyła, ponieważ miał okazję, żeby zobaczyć Liam'a.
Zjadłyśmy obiad i powoli zacz zaczęłyśmy się szykować. W łazience poprawiłam makijaż a przy okazji fryzurę i  przebrałam się w krótkie jeansowe spodenki a do tego założyłam niebieską koszulkę z napisem "Stop killing dogs". Natalia natomiast ubrała się w kolorowy sweterek w paski.
Miałyśmy jeszcze dużo czasu, więc postanowiłyśmy spędzić go na Facebook'u. Jak zwykle było mnóstwo zdjęć. Trochę czasu zajęło nam pisanie z Kasią i Sylwią. Zaproponowałyśmy im, aby przyjechały do nas, ponieważ już minęła prawie połowa wakacji a my się jeszcze nie widziałyśmy.
Jak zwykle siedząc przed komputerem straciłyśmy dużo czasu. 
 -A tak wogóle to jak minęła ci noc?- zapytała Natalia z dziwnym uśmieszkiem
 -Skoro chcesz wiedzieć to z Harry'm spaliśmy na oddzielnych łóżkach... Chyba.- zarumieniłam się
 -Nie wydaje mi się, żebyś cokolwiek pamiętała.- zaśmiała się
 -Chodź już do chłopaków, bo się spóźnimy i nas pogryzą.- szybko zmieniłam temat
Kiedy dotarliśmy pod dom, Natalia zapukała do drzwi. Otworzył Liam.
 -Hej. Wchodźcie.- zaproponowała dając przyjaciółce buziaka
 -Uuu... Jak słodko...- powiedziałam- Gołąbeczki...
Zaczęłam śmiać się wniebogłosy, dlatego Liam zaczął gonić mnie po całym salonie a jak mnie załapał, oboje się przewróciliśmy. Leżeliśmy na gitarze jednego z chłopców. Nagle wszyscy spoważnieli. Nie wiedzieliśmy co mamy zrobić.
 -Niall się zdenerwuje.- ciszę przerwał Harry schodzący po schodach- Liam dlaczego leżysz na mojej dziewczynie?
 -Yyy... No... tak... jakoś... Upadłem.- Jąkał się dziwnie machając rękoma
 -O boże co wy zrobiliście z moją gitarą?- nagle do pokoju wparował Niall
 -Przepraszam, ale to przez przypadek.- Liam błagał o przebaczenie a ja rzuciłam się na kolana powtarzając słowa "I'm sorry",
Chłopak tylko przewrócił oczami, wziął wszystkie części instrumentu i udał się z nimi na górę.
 -Niall już chyba nie będzie miał ochoty na film.- powiedział Harry- Pójdę po Lou i Zayn'a.
Kiedy już wszyscy siedzieli w salonie zajęliśmy się wybieraniem filmu. Harry, Zayn, Liam i ja głosowaliśmy na horror a reszta na komedię.
 -Cztery do dwóch- przegłosowane. Oglądamy horror. Może "Dracula"?- zaproponował Liam
 -Boję się.- odezwał się Lou.- Ten film jest straszny. Zabijają się i wogóle.
 -Może dlatego, że to jest horror.- wymądrzał się mulat
W trakcie filmu dostałam sms'a. Nadawcą okazała się Kasia, która napisała "Rodzice zgodzili się żebym cię odwiedziła. Sylwia też może przyjechać. Musimy tylko poszukać jakiś biletów do Londynu. Jak tylko coś znajdę to dam znać ;*" Na szczęście film nie była za długi i szybko się skończył.
 -My już pójdziemy do domu.- poinformowała Natalia
 -Tak szybko.-Liam zdecydowanie posmutniał- Odprowadzę was.
Chłopak odprowadził nas pod same drzwi, po czym razem z Natalią dziwnie zmierzyli mnie wzrokiem.
 -Co się tak gapicie?- zapytałam- Aa... Chcecie zostać sami!
Weszłam do domu, aby zostawić moje gołąbeczki w cztery oczy. No może nie zupełnie, bo cały czas zaglądałam przez wizjer, aby zobaczyć co robią, chociaż to było jasne, że się całowali. Jak tylko Natalia zaczęła otwierać drzwi, odskoczyłam od nich, po czym upadłam na podłogę.
 -Co ci się stało?- Natalia natychmiast do mnie podbiegła
 -A co nie widać, że leżę na podłodze?
 -Podglądałaś nas?!
 -Nie, nie, nie.... Taaak! Czyli, że jesteście razem?- uśmiechnęłam się
 -Chyba...
 -Aaaa!!! Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę!
 -Nie krzycz tak, bo cały dom obudzisz gorylu!
 -Skoro ja jestem gorylem to ty rozczochranym bobrem!
Przez całą drogę do pokoju nie mogłyśmy powstrzymać się ze śmiechu.
Zadzwoniłam jeszcze do rodziców, aby opowiedzieć im co się u mnie dzieję. Jak tylko zakończyłam rozmowę, położyłam się spać. Przynajmniej miałam taka ochotę, ale Natalia zaczęła po mnie skakać, krzycząc:
 -Dzisiaj ja śpię na górze. Rusz dupę i złaź stąd!
Nie miałam innego wyjścia jak ustąpić przyjaciółce miejsce. Jeżeli bym tego nie zrobiła to dzisiejszej nocy bym się za bardzo nie wyspała.
_______________________________________________________
Sorki, że tak późno dodajemy, ale jak miałyśmy napisane połowę rozdziału to go zgubiłyśmy (czyt. Natalia zgubiła) i musiałyśmy pisać wszystko od nowa ;(
Ostatnio na polaku poznałyśmy nowe słowo, którym jest: grafoman
Właśnie my jesteśmy przykładem takiego grafomana ( czy jak to się tam odmienia xD)

Dziękujemy za 22 obserwatorów i prawie 14000 wyświetleń.
Zachęcamy do głosowania na nasz blog, który jest pod numerem 23 http://wymarzony-swiat-z-1d-official.blogspot.com/ Z góry dziękujemy za oddane głosy :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
http://www.twitlonger.com/show/kd7b1k <----Pomóżcie Angeli zrobić filmik dla 1D ♥
xoxo Angelika i Natalia

piątek, 7 grudnia 2012

Angela & Natala :D

video
Jeśli chcecie zadawajcie nam pytania, dotyczące nas i 1D (np. Ulubiona piosenka?). Możecie pisać pod tym postem, na tt @AngelikaBrz (Angela), @iLoveeLiaam lub nasz e-mail angelainatala@wp.pl
Na wszystkie postaramy się odpowiedzieć :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mamy do was prośbę. Angela chce zrobić filmik o Polish Directioners. Pomożecie?
Więcej szczegółów tutaj --> http://www.twitlonger.com/show/k8nggo
_________________________________________________________
Pozdrawiamy i dziękujemy za prawie 11000 wyświetleń!
 xx Angela i Natala

sobota, 1 grudnia 2012

Rozdział 11


***OCZAMI ANGELI***
 -Poczekaj!- Harry złapał mnie za rękę przyciągając do siebie
 -Co ty robisz? - zapytałam zdziwiona. W tej chwili chłopak delikatnie mnie pocałował. Zamknęłam oczy. Czułam jedynie jego oddech i ciepły dotyk ust. Wiedziałam,  że wreszcie do tego dojdzie. W głowie miałam tysiące myśli, ale teraz najważniejszy był tylko on. Niestety nie trwało to długo. Chłopak objął mnie i udaliśmy się w stronę domu.
 -Więc… Angela. Co z nami będzie?
 -A czego oczekujesz ode mnie?- zapytałam niepewnie
 -Kocham Cię. Będziemy razem?
 -Harry… ja, ja ciebie też, ale jak ty to sobie wyobrażasz? Jesteś sławny i zapewne masz lepsze zajęcia niż spotykanie się ze mną
 -Obiecuję, że dla ciebie zawsze znajdę czas- wyjaśnił
 -Hm… no dobrze- zgodziłam się
 -Super. Już muszę lecieć… o  i jeszcze jedno. Dzisiaj wybieram się z chłopakami na imprezę, organizowaną przez Zayn’a. Pójdziesz ze mną?- zaproponował uśmiechając się słodko
 -Jasne
 -Przyjadę po ciebie o 21:00. Weź Natalkę. Liam się ucieszy
 -Ok. Z całą pewnością będzie skakała z radości, kiedy jej powiem (śmiech). Pa
 -Do zobaczenia wieczorem, skarbie - chłopak przytulił mnie na pożegnanie
Po wejściu do domu dałam zakupy mamie Natalki. W salonie zauważyłam przyjaciółkę siedzącą na kanapie. Oglądała ‘’Step up’’ już chyba po raz setny, ale w końcu to jej ulubiony film.
 -Nie uwierzysz, pocałował mnie!- wybełkotałam
 -Ale kto?
 -Hazza! Nie udawaj głupiej! Wiem, że to ty go tam wysłałaś! Idziemy dzisiaj na imprezę, a ty z nami- postawiłam ją przed faktem
 -Przecież ja nie mam się w co ubrać!- Natalka panikowała
 -Nie przesadzaj. Masz pełno ciuchów. Nawet nie musisz nic szukać dziewczyno!

Po pysznym obiedzie przygotowanym przez mamę przyjaciółki udałyśmy się na ‘’małe’’ zakupy do galerii handlowej. Wiedziałam, że kumpela nie ustąpi bez kupienia ciuchów na party. W sklepach był duży wybór, więc nie wiedziałyśmy się co kupić. Po namyśle Natalia wzięła:

A ja:
Przy kasie okazało się, że nie wzięłyśmy z domu pieniędzy. Ale wstyd! Przyjaciółka zadzwoniła do siostry i poprosiła ją, aby przywiozła nam kasę. Na szczęście długo nie musiałyśmy czekać, ponieważ po chwili Martyna przybyła z pomocą. Zapłaciłyśmy za zakupy po czym wróciłyśmy do domu. Była już 18:00, więc powoli zaczęłyśmy się szykować na imprezę. Zajęło nam to sporo czasu, ale w końcu chciałyśmy wyglądać jak najlepiej. Już przed 21:00 Harry i Liam po nas przyjechali. Wsiadłam z Natalką do limuzyny i po 20 minutach byłyśmy już na miejscu. W klubie był tłum ludzi. Świetnie się bawiłam z Harry’m. Tańczyliśmy, rozmawialiśmy i piliśmy drinki.                                                                                                                   
Przyjaciółkę straciłam z oczu, ale nie martwiłam się o nią. Najwyraźniej poszła gdzieś ze swoim ‘’księciem’’. Trochę źle się czułam i kręciło mi się w głowie. Loczek wziął mnie za rękę i poszliśmy do jakiegoś pomieszczenia…

*** OCZAMI NATALII***
Liam zabrał mnie na spacer. Opowiadałam mu o tym jak bardzo go kocham oraz, że jestem jego największą fanką. Cóżbym innego mówiła? Heh w końcu to ja. Chłopak był troszeczkę nieśmiały, ale podobała mi w nim się ta tajemniczość. Zrobiło nam się zimno, więc postanowiliśmy wrócić. Przed klubem do Liam’a podszedł jakiś chłopak.
 -Ej! Stary, wiesz gdzie tutaj w okolicy jest śmietnik?- zapytał nieznajomy
 -Jasne. Przechodziłem z Natalią obok niego. A na co ci śmietnik, Zayn?
 -Zayn?!- przerwałam- Wróciłeś? To ty?!
 -Tak. Masz jakiś problem laska? My się znamy?
 -Jestem Natalia- podałam rękę na przywitanie
 -Taa… pokażecie mi ten śmietnik? Muszę iść wyrzucić potłuczone butelki. Ludzie nie potrafią się zachować
 -Eh. Nie bądź taki święty. Jesteś największym łobuzem jakiego znam (śmiech)- wtrącił Liam
Po dotarciu na miejsce Zayn wywalił śmieci. Za koszem zauważył dziewczynę leżącą na ziemi. Była nieprzytomna, a obok niej leżały rozsypane tabletki i alkohol. Najwyraźniej chciała popełnić samobójstwo. 
Chłopak natychmiast zadzwonił po karetkę, która przyjechała już po pięciu minutach. Zabrali nieznajomą do szpitala, Zayn pojechał z nimi. Szkoda  mi było tej dziewczyny. Objęłam Liam’a i poszliśmy się zabawić. Po imprezie chłopak odwiózł mnie do domu, lecz Angeliki jeszcze w nim nie było. Skoro jest z Harry’m to na pewno się nią zajmie. Byłam zmęczona, więc po prysznicu poszłam spać.

Bardzo dziękujemy tym, którzy oddali na nas głosy w konkursie na blog miesiąca ;*
Ten rozdział może nie należy do najlepszych, ponieważ był on pisany spontanicznie.
Komentujcie i wyrażajcie swoje opinie ;D POZDRAWIAMY <3
xx Angela & Natala